RSS
czwartek, 15 marca 2012

MM przychodzi do domu i ....potem odbywa się ten sam realizowane co dnia przez niego schemat:
- kąpiel
- kawa
- przysypianie z pilotem na kanapie / przy braku możliwości zabrania go w celu np. przełączenia programu/
- kilka słów na tematy dnia codziennego w przerwie w przysypianiu
- przysypianie z pilotem w ręku
- łyk kawy całkiem już zimnej
- niezbyt udane próby rozmowy inicjowane przeze mnie - np. muszę coś omówić w kwestii naszej egzystencji
- przysypianie z chrapaniem
- prysznic przed snem
a kiedy już pora spać...oglądanie tv....
Czy wszyscy faceci tak mają na wiosnę?

09:18, mankatoja
Link Komentarze (4) »
wtorek, 06 marca 2012

- Ta mi się podoba, a Tobie? - mówię do MM wskazując na szafę w salonie meblowym
- Wybierz jaką chcesz - MM odpowiada kurtuazyjnie, a ja trzymam się od zaraz tej wersji kurczowo i wskazuję na inną, którą upatrzyłam sobie wcześniej ale ze względu na cenę wypierałam z opcji "zakup", dlatego ciągnę go do tej właśnie szafy....
- A ta, zobacz, ta jest super, wielka, pakowna, ale nie toporna, ma dużo półek....- zachwalam
- No....
- To może tę kupimy?
- E...ta mi się podoba...nie ma przesuwanych drzwi, za duża, te półki też , sama zobacz, nie za bardzo...Poszukajmy inną.
- Za droga?
- Nie, ale mnie się nie podoba.
I tak nam zeszło aż.....nie kupiliśmy żadnej.
W każdym razie nadal ...niby....kupimy jaką ja chcę ;)

15:16, mankatoja
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 27 lutego 2012

W drodze padł nam gps, a jechaliśmy pierwszy raz tą trasą. Zaproponowałam, że może zapytamy o drogę, gdy okazało się iż chyba zboczyliśmy z trasy a czas dojazdu mocno się kurczył /musieliśmy być o określonej porze/.
- Absolutnie! Dam radę - zasyczał MM
- Ok - odpowiedziałam wiedząc że facet który pyta o drogę to rzadkość

Po pół godzinie zatrzymaliśmy się na stacji. Na kawę. Niby. Kiedy poszłam skorzystać z toalety czekający pod nią MM prędko podszedł do kasjera zapytać o drogę. I...kupił mapę którą zapewne analizował w toalecie.

Skąd wiem? Bo jak wsiadał do samochodu to wystawała mu spod swetra :)

Dojechaliśmy na czas, choć na pewno drogą "na okrętkę". I liczy się przecież finał, prawda ? ;)

Tagi: Droga mapa
14:01, mankatoja
Link Komentarze (3) »
piątek, 17 lutego 2012

- To o której idziemy do Jaśków? - dzwonię do MM, bo jest w pracy a ja chce zaplanować sobotę
- A ja wiem? - w słuchawce głos MM brzmi jakby nie wiadomo jak trudne pytanie padło w jego stronę
- A na którą się z nimi umawiałeś?
- N....o po południu....
- Bez godziny?
- Taaaa....
- Dobra, to zadzwonię zaraz i dowiem się.
- To dzwoń - ups, słuchawka z nerwem padła "na twarz"

Szykujemy się do wyjścia. Zimno jest, śnieg pada i wiatr wieje, więc na kawę nie planuję się stroić jakoś wyjątkowo. Myślę o tzw. sportowej elegancji. Wciągam dzinsy i białą koszulę i polowerek. MM wychodzi z pokoju odstawiony w garnitur. 
- Ty się tak ubierasz???? - widzę jego wielkie zdziwienie
- Znaczy jak?
- No tak.... myślałem że na elegancko pójdziemy.....To mam zdjąć krawat? I marynarkę?
- Jak chcesz, ja się nie przebieram,  przecież na kawę idziemy tylko....
- No skoro tak uważasz.....

MM ma minę zbitego psa i przez moment myślę że może chciał mnie zwieść i zamiast do Jaśków zabrać na jakąś ekstra kolację. Nie...przecież dzwoniłam do Jaśków - potwierdzili....Odpada....Ale może jakaś uroczystość, rocznica u nich...? Zwątpienie mija pod drzwiami Jaśków. Gospodarze otwierają drzwi a mnie kamień spada z serca. Dlaczego? Jaśki , oboje w strojach domowych, na luzie. Ufff.....

Nie mniej zauważam że MM , zupełnie niespodziewanie, zaczyna częściej zakładać garnitur....O co chodzi? Pojęcia nie mam...


 

sobota, 04 lutego 2012

Dzwoni telefon. Odbieram. To MM
- Jestem - słyszę w słuchawce
- Gdzie jesteś? - pytam zdziwiona
- Jak to gdzie? Na parkingu.
- Na jakim parkingu???
- Pod Twoja firmą ? - moje zdziwienie sięga zenitu, bo przecież oboje jeszcze mamy godziny pracy...
- Ubieraj się, w pracy mam marazm to pomyślałem że zabiorę Cię na obiad, zjemy sobie w końcu razem, a potem zawiozę do domu,bo mróz straszny. Nie chcę żebyś zmarzła.
- Kochany jesteś!

 

No to mnie zaskoczył. Jak za dawnych czasów . Miłe to bardzo, niby nic a tyle warte :)

wtorek, 31 stycznia 2012

MM zasnął leżąc na kanapie, nawet trochę pochrapuje. Mnie już spanie przeszło, w telewizorni leci coś o drugiej wojnie światowej, więc wolałabym pooglądać jakiś film. No więc delikatnie sięgam po pilota, baaaardzo delikatnie....I nagle...

- Czemu przełączasz?  Ja  oglądam!

- Przecież śpisz, nawet lekko pochrapywałeś - śmieję się

- Ja chrapałem? Ja nie chrapię - odpowiada MM oburzony

Odpuszczam, wstaję zrobić herbatkę i całuję MM w czoło. Zaraz zaśnie, a pilot teraz leży na stoliku. Dam radę.

Za dluższą chwilę wracam z herbatą i siadam na fotelu, żeby nie zbudzić MM. Bo śpi, znów pochrapując. Sięgam po pilota.....

- Ja ogladam..... !

No nic, chyba poczytam ;)

 

 

19:36, mankatoja
Link Komentarze (5) »
piątek, 27 stycznia 2012

- Czemu nie założyłaś czapki? Mróz jest, wszyscy w czapkach maszerują ! - piekli  się MM widząc jak wracam z pracy
- Wszyscy? No...niekoniecznie. Przecież ty też czapki nie zakładasz. - odpowiadam spokojnie
- Ja to co innego. Nawet rękawiczek nie noszę.

Ups, no to mamy argument nie do odparcia ;)

18:42, mankatoja
Link Komentarze (3) »
niedziela, 15 stycznia 2012

- Jezu, co za chlapa! Cały samochód fefrałem jadac do domu z myjni  - narzeka MM kilka dni temu

- Jezu, no szklanka od rana, jeszcze szyby trzeba skrobać ! - to MM mówi dwa dni temu

- Jezu, co za paskudna pogoda, pada i pada ten snieg, nie do wiary, całą noc i cały dzień...ile jeszcze tego spadnie, będę musiał auto odśnieżać.... - a to lamentuje MM dziś

..oj...........Malkontenctwo to jednak straszna wada, czyż nie? 

12:05, mankatoja
Link Komentarze (3) »
wtorek, 10 stycznia 2012

- Czy ty jutro też się w tę miniówkę odstrzelisz?
- Nie wiem, być może - śmiać mi się chce z MM, bo jakiś ostatni zazdrosny jest
- Zawsze jak jest jakieś zebranie to miniówkę masz na sobie - drąży dalej MM
- Nie, jutro założę dresy - śmieję się
- Akurat! Ty te kiecki zakładasz a chłopaki szaleją...ostatnio do całowania się chcieli na pożegnanie rzucać ale my kurteczki i pa pa
- Ty jesteś zazdrosny?
- Ja? Chyba żartujesz - obruszył się MM

12:45, mankatoja
Link Komentarze (4) »
niedziela, 08 stycznia 2012

- Jutro o 13.00 jest zebranie sekcji - informuje mnie MM
- W porze obiadu? - pytam dziwnie skupiając się na najmniej  w sumie istotnej rzeczy
- Masz być , prezes chce żebyś przyjechała - odpowiada MM ignorując moje pytanie
- Tak? - szczerze się dziwię
- No tak ! Podobno zadeklarowałaś się do pracy nad prospektem - stwierdza MM nerwowym glosem
- Zapytali czy pomogę, to odpowiedziałam że nie ma sprawy
- A co Ty tak się wyrywasz?
- Wyrywam? Nie, po prostu mogę pomóc
- Tak się nie wyrywaj, bo cię wykorzystają - MM kończy rozmowę i widać że jest niezadowolony  bo staję się w sekcji coraz ważniejsza. Eh, ta męska ambicja, dziwna czasem jest....

00:25, mankatoja
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4